Blog navigation
Najnowsze posty
Spring glow up Twojego mieszkania – ebook do pobrania
Spring glow up Twojego mieszkania – ebook do pobrania
Jeśli szukasz dodatków, które pomogą przejść Twojemu mieszkaniu glow up, mamy coś dla Ciebie! Pobierz za darmo ebooka...
Czytaj więcej
Spring reset – lista do pobrania
Spring reset – lista do pobrania
Wiosna, czyli pora roku, w której budzimy się ze snu zimowego, planujemy zmianę życia o 180 stopni i stawiamy na...
Czytaj więcej
BOSSIER SPRING – wiosenna playlista
BOSSIER SPRING – wiosenna playlista
Nowy sezon, nowa energia – a nic nie dodaje jej tak skutecznie jak odpowiednia muzyka! Podrzucamy Wam wiosenną...
Czytaj więcej
Chcę iść na terapię – jak przekonać rodziców?
Chcę iść na terapię – jak przekonać rodziców?
Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, postanowiłyśmy trochę o niej porozmawiać, ale przede wszystkim,...
Czytaj więcej
5 unikalnych miejsc na city break poza sezonem 
5 unikalnych miejsc na city break poza sezonem 
Zimowe wieczory spędzasz pod kocem, pisząc z przyjaciółką, że "w sumie to chętnie byście gdzieś pojechały". Wpada...
Czytaj więcej

Dodaję nudesy na IG, bo mam kompleksy

 

Przeglądając Instagrama, co chwilę możemy wpaść w uściski nagich ciał lub prawie nagich - w bieliźnie, strojach kąpielowych, sesjach pozowanych i tych naturalnych. Czy kogokolwiek to dziwi? Raczej nie, ale z pewnością wśród niektórych osób wywołuje poczucie zgorszenia lub pogardy. Bo jak to tak, tyłkiem świecić w Internecie. Na pewno ma kompleksy i musi sobie podwyższyć ego komentarzami dziwnych kolesi. Nagość w mediach społecznościowych jednak wcale nie musi świadczyć o czyjejś próżności, poczuciu bycia mniej atrakcyjną czy nieustannym poszukiwaniem atencji. Może. Ale nie musi.

Nagość w necie - chcę uwagi

Z pewnością wrzucenie zdjęcia swoich pośladków albo piersi zwiększy zainteresowanie postem - taka już ludzka natura. Dla niektórych z zazdrości, dla niektórych z jakiegoś rodzaju podniecenia, a dla innych będzie po prostu zdjęciem atrakcyjnej osoby. Możemy to jednak rozpatrywać na kilku płaszczyznach - to najprostszy mechanizm do uzyskania zwiększonej liczby reakcji, a może i zdobycia uwagi interesujących nas osób. Z pozoru nic nieznaczące polubienie zdjęcia, zaobserwowanie - i już wpadł w naszą sieć. A czy jest coś milszego niż adoracja porozrzucana po dziesiątkach komentarzy i wiadomości?  Należy jednak pamiętać, że wśród adoratorów znajdą się także tacy, których słowa zakrawają o niezdrową fascynację, seksizm i fiksację.

A niestety jak to w życiu bywa, medal ma dwie strony. Spotkamy się zarówno z komentarzami pełnymi zachwytów, jak i krytyki - bardzo toksycznej i bardzo złośliwej. Nie powinna stanowić ona jednak podstawy do obniżania poczucia własnej wartości, ale z pewnością nie jest to ani przyjemne ani pomocne doświadczenie. Wystawiamy się na wszechstronną ocenę i musimy być tego świadome.

Leczę swoje kompleksy

To kolejna z tez, która napływa do głowy po tym, jak ktoś nagminnie dodaje kadry swojego ciała na IG czy TT. Jakie skojarzenia w tym przypadku możemy usłyszeć? Czuje się niedowartościowana, więc musi podbudowywać własną wartość w Internecie. Czuje, że ma kompleksy, ale dzięki komentarzom i polubieniom, czuje się choć trochę atrakcyjniejsza. Nie akceptuje do końca tego jak wygląda, ale media społecznościowe pozwalają jej o tym zapomnieć.

Z jednej strony wydaje się być to całkiem funkcjonalne - odczuwamy kompleksy, więc sięgamy po narzędzia skutecznie (mniej lub bardziej) je zmniejszające. Czy jednak opieranie poczucia własnej atrakcyjności i zadowolenia z własnego ciała powinno opierać się na opiniach innych osób? Dopóki nie pokochamy same siebie, naprawdę nikt nie zrobi tego za nas. A tym bardziej obcy napaleni faceci. Dla nich takie zdjęcia to tylko utwierdzanie się w tym, że kobieta jest obiektem seksualnym i wokół tego budują swoje postrzeganie.

[caption id="attachment_2171" align="aligncenter" width="1600"]nagość w internecie-b-ossier.com @idacupas[/caption]

Buduję swój wizerunek

Kolejny przystanek w podróży po nagości w mediach społecznościowych. Instagram to idealna platforma do budowania swojej osoby, niezależnie od tego, jaka jest w rzeczywistości. Chcesz być niezależną, atrakcyjną i pewną siebie kobietą? Żaden problem - odpowiednie fotki, kadry i cały teatr gotowy.

Dla niektórych może być to swojego rodzaju ucieczką od codzienności - rozpływamy się w świecie online, gdzie spotykamy się z zachwytem innych nad wyglądem i atrakcyjnością. Okrywamy się warstwą tajemniczości i prowadzimy liczne gierki z osobami, które wejdą z nami w interakcję. A zdjęcia z mniej lub bardziej subtelnymi kadrami ciała z pewnością tę tajemniczość podbudowują. Nie musi być tak zawsze - część z dziewczyn prowadzi swój profil, tworząc estetyczne kadry i dodanie zdjęcia w bieliźnie czy z większą nagością wcale nie musi oznaczać żadnej gry. Po prostu podoba się jej zdjęcie, widzi w nim delikatność i chce się nim podzielić, tworząc spójny feed. End of story.

To tylko ciało

Jednak przyglądając się temu z drugiej strony - to tylko zdjęcia ciała. Poszczególnych jego elementów, które ma każda z nas. Dlaczego więc odnajdujemy w sobie takie pokłady krytyki, a w szczególności wobec kobiet? Gdzie leży różnica w zdjęciu z wakacji nad morzem, a zdjęciem w bieliźnie? Pokazuje dokładnie tyle samo ciała, a mimo wszystko drugi scenariusz wzbudza nieskończoną pogardę. Kwestią, która zastanawia nas najbardziej jest jednak ta niesubtelna różnica w podejściu do nagości mężczyzn i kobiet.

Sutek w kadrze? NIE MA OPCJI. Blokada zdjęcia. A co, gdy facet dodaje zdjęcia z gołą klatką piersiową? Nie ma najmniejszego problemu, nawet jeśli w kadrze pojawia się już spora część jego podbrzusza. Gdy widzimy zdjęcia kobiet z wakacji w strojach kąpielowych czy bieliźnie - od razu pojawiają się negatywne skojarzenia - na pewno chce się pochwalić, podbija swoje ego, jest pusta, czeka na atencję, chce komuś coś udowodnić. A w przypadku mężczyzn, tych skojarzeń nie ma aż tak dużo.

Pamiętajmy, to tylko ciało. Ludzkie. Nie powinno wywoływać niezdrowej obsesji którejkolwiek ze stron. Każdy ma inną strefę komfortu - dla jednej dodanie zdjęcia w stringach będzie typowym elementem codzienności, niezależnie od tego jakie intencje to za sobą niesie, a inna będzie czuła się nieswojo dodając zdjęcie z widoczną twarzą. Wszystko jest naszym wyborem, podobnie jak to, czy chcemy oglądać takie zdjęcia. A jakie są Wasze granice nagości w sieci?

zdjęcie główne: @whereisjulietta

 
Czy ten wpis na blogu był dla Ciebie pomocny?
Opublikowano w: LIFESTYLE, Social media
close

Lista życzeń

Cookies

Informacje dotyczące plików cookies

Ta witryna korzysta z własnych plików cookie, aby zapewnić Ci najwyższy poziom doświadczenia na naszej stronie . Wykorzystujemy również pliki cookie stron trzecich w celu ulepszenia naszych usług, analizy a nastepnie wyświetlania reklam związanych z Twoimi preferencjami na podstawie analizy Twoich zachowań podczas nawigacji.

Zarządzanie plikami cookies

O Cookies

Pliki cookie to niewielkie pliki tekstowe, które są zapisywane na komputerze lub urządzeniu mobilnym przez strony internetowe, które odwiedzasz. Służą do różnych celów, takich jak zapamiętywanie informacji o logowaniu użytkownika, śledzenie zachowania użytkownika w celach reklamowych i personalizacji doświadczenia przeglądania użytkownika. Istnieją dwa rodzaje plików cookie: sesyjne i trwałe. Te pierwsze są usuwane po zakończeniu sesji przeglądarki, podczas gdy te drugie pozostają na urządzeniu przez określony czas lub do momentu ich ręcznego usunięcia.