Jeszcze rok temu pracowałaś na magazynie, a dziś odbierasz nagrodę przed 6000 ludzi? Dzisiaj na pewno nie będziemy mówić o kolejnych piramidach finansowych i o tym, jakie to zarabianie online nie jest przyjemne i proste. Pogadajmy o jednym z największych trendów na ten rok, czyli UGC. Prosty sposób na to, jak estetykę, kreatywność i wyczucie social mediów można przekuć w sposób na biznes! No to jak zostać UGC? Lecimy z tym!
UGC, czyli trend dający realne $$$
UGC, naturalność i autentyczność to obecnie jedne z najbardziej hot tematów, jeżeli chodzi o social media. Czym w zasadzie jest User Generated Content? Polega na tworzeniu materiałów np. na IG lub TT dla danej marki - tylko że w tym przypadku nie musisz mieć dużego konta i setek obserwatorów. Wystarczy, że Twoja estetyka i portfolio będzie współgrała z danym brandem.
Okej i co dalej? Najczęściej marki wysyłają takiej osobie produkty (czasami może chodzić też o aplikację lub inne rzeczy niematerialne). Następnie wspólnie z twórcą ustalają:
- wybrany typ contentu (ilość zdjęć/filmów, konkretne rodzaje itd.),
- wynagrodzenie - w barterze lub za konkretne stawki $.
Zrealizowany przez Ciebie content jest publikowany na kontach marki, także ty nie masz obowiązku wrzucać tego na swoje profile.
Dlaczego markom zależy na UGC?
Tak naprawdę nic nie sprzedaje tak dobrze, jak koleżeńskie polecenia - to żadna tajemna wiedza. Bądźmy ze sobą szczerzy, ale czy znacie choć jedną osobą Gen Z, która ufa bezpośrednim reklamom w SM? Nawet Millenialsi twierdzą, że takie zabiegi nie są dla nich zbyt wiarygodne… Użytkownicy są wyczuleni na nachalne komunikaty, dlatego coraz więcej marek od tego odchodzi i stawia właśnie na autentycznych twórców, którzy pokazują produkt w realnym użyciu.
Jak zacząć współpracować z markami?
- Zrób portfolio - bez niego nie zaczniesz. Zbierz wszystkie swoje realizacje w jedno miejsce - idealna do tego będzie np. Canva.
- Zrób pierwszy krok - nie czekaj aż pewnego dnia wymarzona marka do Ciebie napisze. Czasami szczęściu trzeba pomóc.
- Bądź konkretny_a - piszesz już maila z propozycją działań? Koniecznie przedstaw swój plan, załącz inspo i przede wszystkim pokaż, że Twój content będzie spójny z założeniami marki.
Co napisać w wiadomości do marki?
- Przedstaw się i opisz, dlaczego to właśnie z tą marką chcesz współpracować i dlaczego jest Ci bliska
- Pomysł na współpracę - najlepiej wyjść z gotową koncepcją, tak, aby Klient wiedział, że masz na to wszystko pomysł.
- Schemat współpracy z Tobą - zadbaj o to, aby cały przebieg współpracy był transparentny i zrozumiały.
- Rodzaj materiałów - koniecznie napisz, jakiego rodzaju treści chcesz stworzyć oraz podeślij inspiracje na działania, aby lepiej zobrazować swój pomysł.
- Załącz swoje portfolio - pokaż, co robisz i pochwal się tym, co zrealizowałeś_aś do tej pory.
Gdzie szukać zleceń?
Oprócz oczywiście bezpośrednich wiadomości do marek, możecie też sprawdzić strony dedykowane content creatorom np. Useme lub poszczególne grupy na FB tj.:
MUST-HAVES dla UGC na start, czyli w co warto zainwestować
Tu podrzucamy Wam konkretne nazwy sprzętów, którą mogą być pomocne dla każdego content creatora:
- Lampa zakładana na telefon
- Duża Lampa ala Ring
- Telefon - czy to będzie Iphone czy Samsung, pamiętaj o tym, aby zmienić ustawienia w telefonie. Najlepiej 4k i 60 kl./s, a przed nagrywaniem ZAWSZE przecieraj obiektyw.
- Statyw - najlepiej taki składany, który zmieści Ci się do torebki, w przypadku nagrywek outdoorowych. My polecamy Atumtek.
- Aplikacje - przemyśl zainwestowanie w wersję pro takich programów do montażu jak InShot czy CapCut.
Mamy nadzieję, że ten tekst był dla Was wystarczającą odpowiedzią na pytanie "Jak zostać UGC"? UGC to trend zyskujący coraz bardziej na popularności, dlatego warto nie przespać tego momentu i spróbować swoich sił. To przede wszystkim sposób na łączenie przyjemnego z pożytecznym. Czy jednak zastąpi influencerów? Na ten moment raczej nie ma co porównywać na takie stwierdzenia, bo to zupełnie coś innego, ale o tym może kiedy indziej!
Autorka: Celina Sobków | Cheers Stories
zdjęcie główne:
@cheers.stories