DDA (czyt. Dorosłe Dzieci Alkoholików) wszędzie szukają poczucia kontroli, dzieci pracoholików częściej mierzą się z OCD (Searcy, 2000), a na życie tych gnębionych przez rówieśników, jak cieniem kładzie się problem z samoakceptacją i wysokim poczuciem własnej wartości. Jak konkretne doświadczenia z młodości kształtują nasze wzorce zachowań, które, jeśli nic z nimi nie zrobimy, zostaną z nami nawet do końca życia?
Jaki pan, taki kram
Znacie to powiedzenie, prawda? W końcu "każdy ma coś". O wpływie dzieciństwa na dorosłe życie mówi się nie od dzisiaj. Wszyscy mamy inny bagaż doświadczeń, który ma wpływ na nasze zachowania, reakcje i wybory. Przeanalizujmy więc korelacje jakie występują pomiędzy konkretnymi zachowaniami dorosłych, a tym, czego ci właśnie dorośli, doświadczyli jako dzieci.
01 alkoholizm
Jeśli w Twoim domu był alkohol, jeden lub obydwoje rodziców piło, możesz określić się jako DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików. Nie, nie chodzi o szufladkowanie i nadawanie sobie nowej tożsamości (bo nikt z własnej woli nie chciałby znaleźć się w tym gronie) - mając świadomość, że należysz do DDA, łatwiej będzie Ci zracjonalizować pewne zachowania i zrozumiesz źródło swoich reakcji, które często wydają Ci się nieracjonalne.
z czym możesz się mierzyć?
- obawa przed utratą kontroli
- tendencja do kłamania, nawet gdy nie ma konkretnego powodu
- unikanie konfrontacji i konfliktów
- silna potrzeba akceptacji (nigdy niezaspokojona w domu)
- anhedonia (przeczytasz o niej tutaj)
02 zbyt wymagający rodzice
Kasia też dostała dwójkę? Nie interesuje mnie ile dostała Kasia! Piątka w szkole - a czemu nie szóstka, Kasia pewnie dostała szóstkę? Klasyczny przykład zachowania rodziców o zbyt dużych wymaganiach, którzy swoje ambicje przekładają na dzieci. Zaczyna się od takich tekstów, a kończy na krytyce wszystkich decyzji dziecka, które nie pozwalają uwolnić mu 100% jego potencjału.
z czym możesz się mierzyć?
- niskie poczucie własnej wartości
- nadmierne porównywanie się z innymi
- poczucie bycia niewystarczającą
- wyniszczający perfekcjonizm, ambicje nie do zrealizowania
- przekonanie, że na miłość trzeba sobie zasłużyć
03 pracoholizm rodziców
Jeśli jesteś dzieckiem pracoholika lub pracoholikó∑Nie mieli dla Ciebie czasu? Mieli za to prezenty. Dużo prezentów, które miały rekompensować brak spędzanego z nimi czasu.
z czym możesz się mierzyć?
- depresja
- zachowania lękowe
- zachowanie obsesyjno-kompulsywne (Searcy, 2000)
- (paradoksalnie) tendencja do pracoholizmu (Chamberlin i Zhang, 2009)
- trudność w nawiązywaniu bliskich więzi
04 gnębienie w szkole/przez rówieśników
Tym razem nie o rodzicach, a o rówieśnikach. Nieważne, czego dotyczyło gnębienie, skutki w dorosłości będą dosyć podobne i tak samo wyniszczające.
z czym możesz się mierzyć?
- problem z samoakceptacją i wykształceniem wysokiego poczucia wartości
- trudności z przyjmowaniem krytyki, też tej konstruktywnej
- ciągły lęk przed oceną
- problemy z zaufaniem
- unikanie i lęk przed bliskimi relacjami
05 narzucenie konkretnej ścieżki
Często dzieje się to w rodzinach, w których zawód przekazywany jest praktycznie z pokolenia na pokolenia i wręcz wymaga się od dziecka pójścia w ślady rodzica. Nie musimy chyba mówić, że nader często dzieje się tak w przypadku dwóch zawodów - lekarz i prawnik. Stereotypowo, ale zapytaj swoich znajomych po medycynie, czy mają w rodzinie innych lekarzy.
z czym możesz się mierzyć?
- zaburzone poczucie tożsamości
- porównywanie się do innych, zwłaszcza do rodziców
- przekonanie, że na miłość trzeba sobie zasłużyć
- wyniszczający perfekcjonizm
- poczucie bycia niewystarczającą
Twoi rodzice nie chcieli źle
Prawdopodobnie - nie będziemy przecież wrzucać wszystkich do jednego worka, bo sytuacje w domu i rodzice są różni, a patologie i krzywdy wyrządzone przez rodziców też się zdarzają. I to za często. Spróbujemy jednak optymistycznie założyć, że Twoi rodzice wychowali Cię najlepiej jak umieli - a mimo to, i tak popełnili błędy, które zaowocowały pewnymi schematami, które teraz powielasz w swojej dorosłości. A wiesz czemu? Bo oni też pierwszy raz przeżywają to życie i nie wiedzą wszystkiego. Też mają rodziców, którzy zostawili im trochę niefajnych schematów - tylko że oni tego nie przepracowali.
Szczerze? Najlepsze co możesz zrobić, to przestać poświęcać energię na frustrowanie się na rodziców - w zamian za to, przekuj ją w działania, które zrewidują Twoje dotychczasowe, przesiąknięte schematami z dzieciństwa, podejście do życia.
Nie Bossier, a psycholog
Jeśli miałabyś wynieść tylko jedną rzecz z tego artykułu, niech będzie to świadomość, że nic nie jest nieodwracalne. Każdy z tych trudnych schematów, jesteś w stanie przepracować. Jeśli widzisz u siebie korelację pomiędzy dzieciństwem, a zachowaniami, które towarzyszą Ci w dorosłości i ją utrudniają, czas na przyjrzenie się im bliżej. Girl, pewnie nie jest to nic odkrywczego i spodziewasz się, że to powiemy, ale... terapia. Tylko specjalista (psycholog, psychoterapeuta) jest kompetentną osobą, która może Ci pomóc z przezwyciężeniem toxic schematów, z którymi mierzysz się na co dzień.
My, z tego miejsca, mocno Cię przytulamy i wierzymy, że dasz radę - a raczej, że wszystkie damy radę. Bo w końcu "każdy coś ma", prawda?
zdjęcie główne: @nina.gornicka
źródła:
- Ainsworth, M. D. S. (1973). The development of infant-mother attachment. Child Development, 41(1), 49-67.
- Busby, D.M., Walker, E. C., & Holman, T. B. (2010). The association of childhood trauma with perceptions of self and the partner in adult romantic relationships.Personal Relationships, 18(4), 547–561
- Geng, Y. Childhood adversity is associated with adulthood white blood cell count through narcissism. Personality and Individual Differences, 174, 110662
- Zhou, X.,(2020). Insecure Attachment to Parents and PTSD among Adolescents: The Roles of Parent–Child Communication, Perceived Parental Depression, and Intrusive Rumination. Development and Psychopathology, 1–10.