POV: Weekendowe gnicie zaczynasz od scrollowania Instagrama i TikToka. Już od samego rana dostarczasz sobie sztucznej dopaminki, która na pewno da Tobie dozę motywacji na resztę dnia, a jakby tego było mało, pewnie wyczaiłaś kolejny ,,od dzisiaj’’ niezbędny ciuch, który po prostu musi znaleźć się w Twojej szafie. W końcu przez ostatni tydzień ciągle widziałaś tę kurtkę na tiktokowym "For You Page", więc już powinna być Twoja. I tak pędzisz do Zary, kupujesz ją, a po pół roku, gdy okazuje się, że całe uniwersum też porwało się na ten fantastyczny element garderoby, rzucasz ją w kąt z odrazą lub sprzedajesz na Vinted za śmieszne pieniądze. I znowu nie masz się w co się ubrać. Brzmi znajomo, co nie?
Apokalipsa mikrotrendów
Panterkowe spodnie od Ganni zawładnęły rokiem 2024, a teraz wszyscy marzą o słynnych Isabel Marant Bekett Sneakers. Czyli co, wracamy do stylu Olsenek i estetyki indie sleaze? Chętnie – a przynajmniej tak postanowiły sieciówki, które już niecierpliwie czekają na ogromne zyski z tak zwanych "inspiracji".
Girls, opowiem Wam historię. Gdy byłam w Mediolanie, przechodząc przez plac Duomo, zauważyłam grupkę dziewczyn około mojego wieku, które robiły sobie zdjęcia pod katedrą. Bardzo wpadły mi w oko torebki, które miały ze sobą. Postanowiłam więc do nich podejść i zapytać, skąd je mają. Okazało się, że spotkałam właścicielkę niszowego biznesu Dotthz, która przyjechała promować markę na fashion week. Pogratulowałam sukcesu i odeszłam zadowolona z wizytówką. Kilka miesięcy później weszłam do sieciówki, a tam... identyczna torebka. Resztę zostawię bez komentarza – wiem tylko, że już jej nie kupię. Nawet jeżeli pomyślałaś sobie, że podoba Ci się popularny ciuch czy dodatek i bardzo chciałabyś go kupić, to nie obawiaj się – social media i branża zadbają o to, żeby w mgnieniu oka wyrzucić Tobie ten pomysł z głowy.
Czym są i jak działają mikro trendy?
Intensywny wzrost popularności Tik Toka, który dzięki krótkim filmikom potęguje ilość treści, niewątpliwie przyczynił się do eskalacji mikrotrendów. A jaka jest w zasadzie natura mikrotrendu? Otóż ma on szybkie tendencje wzrostowe i jeszcze szybsze spadkowe. Najczęściej przybiera postać tzw. FAD’u, czyli czegoś wyróżniającego się i specyficznego tak jak słynna, zielona sukienka z House of Sunny, która po swoim wielkim sukcesie bycia viralem i noszona między innymi przez Kendall Jenner nagle została spektakularnie znienawidzona i uznana za szczególnie tandetną. W skrócie: wszyscy o niej zapomnieli i Ty też, pewnie czytając ten artykuł, już nie pamiętasz, o który ciuch chodzi.
Odnieśmy się trochę do psychologii społecznej. Istnieje w niej tzw. efekt czystej ekspozycji, który zakłada, że im częściej widzisz daną rzecz, tym silniej podświadomie zmienia się Twój stosunek afektywny do oglądanego bodźca – którym może być właśnie mikrotrend. A więc nie ma co się dziwić, że tak bardzo spodobały Ci się te viralowe buty, o ile wcześniej stwierdziłaś, że w sumie to są całkiem niezłe.
Find yourself in the chaos! – mikro trendy to nie przekleństwo. Pogadajmy o tym, jak się z nimi obchodzić.
Pamiętaj, że zawsze najbardziej cool będzie bycie autentycznym. Nie da się być przereklamowanym czy podrobionym, gdy każda z nas jest wyjątkową i indywidualną duszą, która każdego dnia raczej się redefiniuje, niż definiuje. Bo eksperyment w modzie jest, z pewnością, świętą zasadą i o takie stwierdzenie pewnie pokusiłby się sam John Galliano i cała chmara największych talentów w branży. Nie bójmy się więc przełamywać klasyki streetwearem, czy łączyć balerin z dresem Adidasa ku idei athleisure. Zawsze jednak róbmy to w zgodzie ze sobą, a gdy chcemy korzystać z mikrotrendów, wplatajmy je świadomie w naszą własną modową podróż!
Jak nie dać się mikrotrendom?
- Gdy coś Ci się spodoba, odczekaj co najmniej 3 miesiące – jeżeli po tym czasie, uznasz, że ta rzecz jest dla Ciebie, kup ją.
- Zastanów się, do czego będzie fitować trend, który planujesz zakupić – czy jesteś w stanie wkomponować go płynnie w swoje stylizacje? Puść wodze wyobraźni!
- Zadaj sobie pytanie: czy ta rzecz podobałaby mi się dwa lata temu lub za dwa lata? – warto ocenić trend w szerszej perspektywie czasowej.
- Praktykowanie i rozwijanie samoświadomości okaże się bardzo pomocne, w określaniu tego, co lubimy, bądźmy więc otwarte na zmianę i rozwój siebie. Let’s play the main role in our lives!
autorka: Julia Chudzichowska
Wrażliwa, pewna siebie i empatyczna dusza, która najlepiej odnajduje się w świecie estetyki. Może spędzać godziny czytając o modzie w najnowszym Vogue’u. Na ulicy zobaczysz ją najprowdopodobniej w kowbojkach, a gdy zapytasz czego słucha usłyszysz, że starego rocka- pewnie the Rolling Stones. Studentka psychologii i fanka zgłębiania samoświadomości, szczególnie zainteresowana nurtem Gestalt oraz psychodynamicznym. Najbardziej inspirują ją podróże do swoich wymarzonych destynacji, skąd przywozi najróżniejsze skarby takie jak dyplom stylistki czy vintage perełki. Na codzień zdyscyplinowana, a w weekendy dla balansu uwielbia wychodzić na capuccino lub dinner dates z przyjaciółkami.