- BE BOSSIER (36) click
- LIFESTYLE (70) click
- SELFCARE (104) click
- RELATIONSHIPS (77) click
- POBIERZ (114)
- INNE (7)
DOŁĄCZ DO #BOSSIERBABES.
DLACZEGO?
BĘDZIEMY INSPIROWAĆ, EDUKOWAĆ, A TY JAKO PIERWSZA DOWIESZ SIĘ O PRZYGOTOWYWANYCH PRZEZ NAS AKCJACH.
Uprawiając seks myślę o rodzicach
Seksualność a wychowanie
Żyjemy w kraju, gdzie temat edukacji seksualnej traktowany jest po macoszemu, a wszelkie próby otwartości wobec seksu są skutecznie tłumione. Część z nas dorastała w przekonaniu, że seks to temat tabu i najlepiej wcale go nie poruszać z rodzicami. A w sytuacji, gdy rodzice/opiekunowie wskazywali, że powinnaś się zabezpieczać, temat kończył się w momencie poruszenia tematu nastoletniej ciąży. Koniec. Co dalej? A co wcześniej? Jak przygotować się do aktywności seksualnej? Jak radzić sobie z kompleksami? Jak komunikować to, że seks nie był dobry? A w jaki sposób czerpać z niego jak największą satysfakcję? Odpowiedzi na te pytania poszukiwałyśmy głównie w Internecie lub w rubryczkach z Bravo. Dorastając w takiej atmosferze postrzegania seksu, uczymy się, że jest to temat, którego należy unikać jak ognia. Wstydzimy się własnej seksualności i erotyzmu, nie okazujemy sobie uczuć i czułości przy rodzicach, a na myśl o tym, że rodzice mogliby usłyszeć jakikolwiek dźwięk dochodzący z naszej sypialni, wolimy pozostać w krótkotrwałym celibacie. Ważną kwestią jest także różnica pokoleniowa. Rodzice wychowywani przez powojenne pokolenia, nauczeni zostali wielu stereotypowych schematów - kobiecie nie wypada przeklinać, kobieta nie powinna mieć wielu partnerów lub w domu nie rozmawia się ani o seksie ani o problemach psychicznych. Pozbawieni możliwości dzielenia się własnymi przeżyciami, przerzucili to na własne dzieci. I tak oto my, młode kobiety, czujemy wstyd, gdy myślimy o własnej aktywności seksualnej przy rodzicach. Efekt? Kompletnie wypieramy przy nich tę kwestię życia. [caption id="attachment_1008" align="alignnone" width="1341"]
@julietnowakx[/caption]
Cookies