Choć psychologia dopatruje się w tym społecznego uproszczenia, wysoko wrażliwa osobowość to pojęcie, które na stałe wkradło się do naszych słowników. Czym tak naprawdę jest? To wrażliwość sensoryczna związana z temperamentem, a niekoniecznie rodzaj osobowości. Nie traktujmy tego zatem ani jako jednostki chorobowej ani konstruktu opisującego osobowość. Porzucając jednak sztywne ramy definiowania, zastanówmy się - jak żyje się osobom, które “czują więcej”? O tym opowie nam Zosia.
Krótka historia empatii
Bez względu na to czy to zjawisko jest podparte wiedzą psychologiczną czy nie, jestem przekonana, że wiele z Was, czytających ten artykuł, będzie mogło utożsamić się z kilkoma aspektami. Osobiście WWO odbieram przede wszystkim w sferze mocniejszego odczuwania wrażliwości, tego co mnie spotyka na co dzień oraz wszelkich doznań artystycznych. WWO sprawia także, że mam w sobie bardzo wiele empatii, ale również niezwykle szybko chłonę nastroje od osób, z którymi w danym momencie przebywam. Jak to wygląda w praktyce?
Jestem w stanie w 3 sekundy popłakać się na reklamie proszku do prania, a przez przykrą historię, którą opowiedziała mi koleżanka w pracy, potrafię sama być przybita przez resztę dnia i mieć trudności z zaśnięciem. Na koncercie mojego ulubionego artysty tak szlochałam, że obce osoby pytały mnie czy wszystko w porządku i chciały mnie pocieszyć. Osoby z mojego otoczenia intuicyjnie przychodzą do mnie ze swoimi problemami i chcą mi się zwierzyć - dzięki wysoko rozwiniętej empatii, jestem w stanie wyobrazić sobie ich sytuację, a oni czują się zrozumieni. To tylko część moich doświadczeń w kontekście WWO, jednak wiem, że każdy wrażliwiec może inaczej to interpretować i wyodrębnić swoje sposoby na odczuwanie świata.
[caption id="attachment_2677" align="aligncenter" width="1600"]
@olivialczak[/caption]
Jak funkcjonować będąc wyjątkowo wrażliwą?
Wiem, że tak mocne doświadczanie życia może być przytłaczające i utrudniać radzenie sobie z własnymi obowiązkami. WWO mogą często usłyszeć, że przez ich wrażliwość są słabi, nieprofesjonalni lub po prostu “przesadzają”. Sama niejednokrotnie słyszałam takie słowa i często sprawiały, że patrzyłam na swoje zachowania z lekką niechęcią… To właśnie z perspektywy osoby, która na co dzień mierzy się z tymi wyzwaniami, dzielę się z Wami moimi poradami, które pomagają mi oswoić temat wrażliwości - zarówno względem samej siebie, jak i bliższych i dalszych mi osób.
- Pomyśl o pozytywnych aspektach - faktycznie osoby WWO odczuwają bardziej krzywdę innych i mocniej przeżywają swoje smutki, ale z drugiej strony ta “przypadłość” daje im o wiele więcej możliwości przeżywania sztuki i doświadczania pozytywnych momentów. Bardzo często WWO nie słuchają po prostu muzyki, tylko czują ją całą sobą, nie oglądają smutnego filmu, tylko “wchodzą” w tę historię i odczuwają opowiedziane emocje, nie są radośni na imprezie, tylko wybucha w nich czysta euforia. Warto zdać sobie sprawę, że większość osób nie potrafi doświadczyć takich doznań, dlatego warto to docenić.
- Zaakceptuj swoją wrażliwość - bez tego będzie Ci jeszcze ciężej funkcjonować jako WWO. Odbieraj ją jako element wyjątkowości, a nie jako wadę. To część tego, kim jesteś, więc przyjmij to i w pełni wykorzystuj tego pozytywne aspekty. Samoakceptacja to podstawa. Pozwól też sobie na tę wrażliwość, nie wstydź się jej - masz prawo odbierać życie po swojemu.
- Zadbaj o swoje otoczenie - często, podczas składania sobie życzeń, mówimy “samych dobrych ludzi wokół” i jest to faktycznie ważna kwestia. Zadbaj o to, aby mieć bliską osobę, z którą można porozmawiać i powierzyć jej swoje troski. Szukaj znajomych, przy których możesz czuć się komfortowo i swobodnie, by być w pełni sobą. Dodatkowo uświadom swoich bliskich, o tym, że istnieje coś takiego, jak WWO (być może nie są tego świadomi).
- Pozwól sobie na “me time” - zadbaj o czas dla siebie, o wyciszenie i chwilowe uspokojenie bodźców. Wypróbuj medytację, czytanie książek, spisywanie myśli. A jeśli należysz do osób wierzących, wycisz się podczas modlitwy. Istnieje na to wiele sposobów - ważne żeby stworzyć sytuację, która pomoże nam chwilę zwolnić, a dzięki temu nie “nakręcać się” zbytnio na różne trudne sytuacje.
- Jedna z najważniejszych porad - nie przejmuj się rzeczami, na które nie masz wpływu! (Oczywiście, łatwo to powiedzieć, ale trudniej wdrożyć w życie). Jednak postaraj się przeanalizować sytuację, która Cię spotyka i zastanów się na spokojnie czy faktycznie masz na nią wpływ - jeśli nie, postaraj się zaakceptować stan rzeczy i skupić się na aspektach, nad którymi realnie masz kontrolę.
- “Chroń” swoją empatię - mając świadomość bycia WWO, powinniśmy w pewnym sensie nie nadużywać swojej empatii, czyli nie wystawiać jej na sytuacje, które mogą doprowadzić nas do mocnego załamania, poczucia smutku i przybicia, w momencie kiedy można było tego uniknąć. Mowa tutaj o np. angażowaniu się w problemy innych, na które nie mamy żadnego wpływu lub świadome oglądanie treści w internecie/filmów, które są mocno wyniszczające psychicznie. Czasami warto oszczędzić sobie przykrych odczuć.
- Przyjrzyj się swojej pracy zawodowej - poszukaj zajęcia, w którym możesz być sobą, nie tkwij na siłę na stanowisku, które totalnie nie odpowiada Twojemu charakterowi i poziomowi wrażliwości. To z pozoru prosta i logiczne kwestia, jednak często nie analizujemy tego, jak praca dostosowana jest pod naszą wrażliwość.
- Zadbaj o przestrzeń wokół siebie - osoby WWO bardzo silnie odbierają bodźce z otoczenia, dlatego dobrze jest ogarnąć swoją przestrzeń, aby wprowadzała nas w poczucie bezpieczeństwa i spokoju.
Wymienione kwestie bardzo pomogły mi zrozumieć własną wrażliwość i nie traktować jej jako coś negatywnego. Wiadomo, inaczej podchodzę do wielu aspektów życia, ale nie czuję, aby zwiększona wrażliwość była czymś z czym powinnam walczyć.
Jeżeli utożsamiasz się z cechami WWO, to koniecznie opisz nam swoją historię, podziel się swoimi tipami lub skomentuj post na Instagramie. A może dotyka to bliską Ci osobę i chciałabyś/chciałbyś jej pomóc? Daj nam znać i stań się częścią #bossiercommunity!