Czy istnieje coś lepszego niż uczucie delikatnych promieni słonecznych na twarzy po serii pochmurnych dni? Niż smak ulubionego dania, o którym myślisz cały dzień? Niż objęcia ukochanej Ci osoby? Ale co jeśli żadna z tych czynności nie przynosi Ci przyjemności? Co jeśli właściwie nic nie wywołuje w Tobie uczucia szczęścia, a jedyne co czujesz to uścisk w klatce i chroniczną bierność? Witaj w nieprzyjemnym świecie anhedonii.
Czym jest anhedonia?
Anhedonia odnosi się do zmniejszonej zdolności do odczuwania przyjemności i uważana jest za podstawową cechę zaburzenia depresyjnego (zgodnie z kryteriami DSM-IV), a także schizofrenii, choroby Parkinsona czy uzależnień. Nasilenie anhedonii wiąże się z deficytem aktywności brzusznego prążkowia jądra półleżącego i nadmiarem aktywności brzusznego obszaru kory przedczołowej, z kluczową, ale nie wyłączną rolą dopaminy. Tak, zabrzmiało specjalistycznie, ale tak miało zabrzmieć. Miejmy świadomość tego, że anhedonia jest składową zaburzeń psychicznych i fakt, że ostatnio czerpiesz mniejszą radość z codziennych rzeczy lub swoich pasji, może być wynikiem przemęczenia lub zestresowania. Nie diagnozujmy się samodzielnie.
Jak rozpoznać anhedonię?
Pierwsze i jedyne - robi to specjalista. Nie TikTok, nie Google, nie koleżanka, która przeczytała książkę. Tylko i wyłącznie psycholog lub psychiatra ma dostęp do narzędzi, które są w stanie zweryfikować to, czy faktycznie ma się do czynienia z anhedonią czy zaburzeniem nastroju spowodowanym stresem lub dysregulacją hormonalną.
Jednak wskazówki prowadzące do rozpoznania anhedonii, są widoczne i odczuwalne dla nas samych. Kiedy zwrócić szczególną uwagę na swoje samopoczucie - niech pomocą będą te chronicznie występujące zachowania i odczucia:
- brak zainteresowania aktywnością społeczną
- poczucie oderwania od rzeczywistości
- trudność w wyrażaniu emocji
- trudność w odczuwaniu przyjemności
- brak reakcji na wrażenia zmysłowe np. smak, dotyk, zapach
Jak radzić sobie z anhedonią?
Nie, zmiana nawyków i częstsze spacery nie wystarczą. Jeśli mamy do czynienia ze zmianami w układzie hormonalnym lub nerwowym, konieczne będzie głębsze zaopiekowanie się własnym ciałem i umysłem. Z pewnością pomocne okażą się zmiany nawyków codziennego funkcjonowania, a także wprowadzenie nowych aktywności. Najważniejsza jest jednak konsultacja z profesjonalistą, który skieruje na odpowiednią terapię, a w razie potrzeby, będzie wstanie wskazać wsparcie farmakologiczne.
Dziewczyny, bądźcie uważne i troszczcie się o siebie. Jeśli obserwujecie w swoich zachowaniach i myślach coś niepokojącego - dajcie o tym znać najbliższym lub zgłoście się po pomoc. To nie czas na wstyd i strach. To czas na postawienie siebie na pierwszym miejscu.
zdjęcie główne: Pinterest