Blog navigation
Najnowsze posty
Spring glow up Twojego mieszkania – ebook do pobrania
Spring glow up Twojego mieszkania – ebook do pobrania
Jeśli szukasz dodatków, które pomogą przejść Twojemu mieszkaniu glow up, mamy coś dla Ciebie! Pobierz za darmo ebooka...
Czytaj więcej
Spring reset – lista do pobrania
Spring reset – lista do pobrania
Wiosna, czyli pora roku, w której budzimy się ze snu zimowego, planujemy zmianę życia o 180 stopni i stawiamy na...
Czytaj więcej
BOSSIER SPRING – wiosenna playlista
BOSSIER SPRING – wiosenna playlista
Nowy sezon, nowa energia – a nic nie dodaje jej tak skutecznie jak odpowiednia muzyka! Podrzucamy Wam wiosenną...
Czytaj więcej
Chcę iść na terapię – jak przekonać rodziców?
Chcę iść na terapię – jak przekonać rodziców?
Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, postanowiłyśmy trochę o niej porozmawiać, ale przede wszystkim,...
Czytaj więcej
5 unikalnych miejsc na city break poza sezonem 
5 unikalnych miejsc na city break poza sezonem 
Zimowe wieczory spędzasz pod kocem, pisząc z przyjaciółką, że "w sumie to chętnie byście gdzieś pojechały". Wpada...
Czytaj więcej

Na to warto wydać kasę - viralowe kosmetyki warte swojej ceny

 

Masz Tiktoka? Na pewno masz, zatem znasz siłę viralu. W absurdalnie krótkim czasie produkt może stać się na tyle popularny, że w kilka dni zostanie totalnie wymieciony z półek sklepowych. Automatycznie stworzone poczucie niedostępności napędza spiralę konsumpcjonizmu. I tak to leci. Kupujemy i kupujemy, aż nie pojawi się kolejny kosmetyczny obiekt westchnień - bo zazwyczaj najbardziej w viral idą właśnie kosmetyki, które, niestety, często kupujemy bez wcześniejszej weryfikacji składu i ich działania. Niestety, na własnej skórze przekonałyśmy się co to znaczy wyrzucić kasę w błoto 💀

W każdym razie, dzisiaj pogadamy sobie właśnie o kosmetykach (w tym skincare), które mimo że są viralami - SPRAWDZIŁY nam się. Zostawiamy Wam nasze polecajki, ale pamiętajcie - zanim postanowicie cokolwiek kupić, zapoznajcie się ze składem i wskazaniami, żeby bezsensownie nie stracić kasy.

Żele do mycia twarzy z Cerave

Testowałyśmy wersję nawilżającą (zieloną) i oczyszczającą (w kolorze miętowym) - i tak samo mocno uwielbiamy obie! Tak naprawdę, ważne, żeby dobrać rodzaj żelu do swojej cery i/lub jej aktualnych potrzeb. Oczyszczająca bardziej "ściąga" skórę, a nawilżająca zostawia taką "glowy skin".

Maska z Laneige

Oczywiście mówimy o tej do ust. Uważamy, że hype na nią wziął się nie bez powodu. Oczywiście, możecie znaleźć tańsze zamienniki o podobnie nawilżającym działaniu - ale takich zapachów jak w Laneige nie znajdziecie nigdzie. Jest naprawdę sporo wariantów, także każda z Was na pewno znajdzie zapach dla siebie - w zależności, czy wolicie bardziej słodkie, czy może świeże nuty. Nam jednak najbardziej do gustu przypadły Gummy Bear i klasyczna wersja Berry.

Krem Cicaplast z La Roche-Posay

Jeśli miałabyś kupić jedną rzecz z tej listy - kup krem Cicaplast. Przysięgamy, to jest najlepszy kosmetyk pielęgnacyjny. Niesamowicie nawilża skórę, jednocześnie wygładzając  jej teksturę i wręcz ją uelastyczniając. Na to wszystko, jest w na maksa przystępnej cenie, bo 100 ml tego kremu kosztuje około 50 zł - jak pewnie same wiecie, to serio mało jak na dermokosmetyk.

Esencja ze śluzem ślimaka z COSRX

Mamy wrażenie, że zainteresowanie koreańską pielęgnacją jest jak sinusoida - i teraz zdecydowanie obserwujemy tendencję wzrostową. Beauty of Joseon, Anua, Pyunkang Yul i Cosrx, na którym właśnie się skupimy. Przetestowałyśmy esencję ze śluzem ślimaka i tak, naprawdę jest tak dobra, jak mówi Tiktok. Po jej nałożeniu ma się wrażenie takiego dogłębnego nawilżania skóry - no i robi przepiękny efekt glass skin, który jako baza pod makeup sprawdzi się doskonale.

Anwen Grow Us Tender

Przysięgamy, nie ma bardziej skutecznej wcierki do włosów - bardziej śmierdzącej też nie ma. Ale szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę jej wręcz magiczne działanie, zapach można wybaczyć. To, ile Julia Koszela ma teraz baby hairów na głowie, przechodzi ludzkie pojęcie (wybaczcie ten frazeologizm, boomer alert). Fakt, utrudniają życie przy codziennej stylizacji włosów - ale coś za coś.

Krem spf od Beauty of Joseon

W naszym teamie śmiejemy się, że Julia Majorczyk mogłaby być ambasadorką tego spf-a. Poleca go wszystkim - ale nie ma co się dziwić. Jest na maksa trwały, nie bieli i szybko się wchłania. Na to wszystko, nie roluje się, więc idealnie wygląda też pod makijażem - jeśli nie wierzycie, przyjrzyjcie się same, jak piękny makijaż ma codziennie Julia.

Nie potrzebujesz? Nie kupuj

Na końcu chciałybyśmy zaznaczyć, że ten artykuł nie ma nakłaniać Was do kupowania zbędnych kosmetyków. Nie, to, że grupa lasek z internetu poleciła krem do twarzy, nie jest wystarczającym powodem, aby go kupić. Wiesz kiedy faktycznie warto to zrobić? W momencie, gdy skończy Ci się dany kosmetyk. Rotacyjne używanie 7 kremów nawilżających nie przyniesie Ci żadnych pozytywnych skutków - już prędzej minie ich data ważności. Potraktuj ten artykuł jako fajne alternatywy dla kosmetyków, które już masz i które możesz przetestować po zużyciu poprzednich. Czyli, podsumowując - nie daj się zinfluencować, daj się zainspirować.

zdjęcie główne: @strulax

 
Czy ten wpis na blogu był dla Ciebie pomocny?
Opublikowano w: INNE, SELFCARE, Beauty
close

Lista życzeń

Cookies

Informacje dotyczące plików cookies

Ta witryna korzysta z własnych plików cookie, aby zapewnić Ci najwyższy poziom doświadczenia na naszej stronie . Wykorzystujemy również pliki cookie stron trzecich w celu ulepszenia naszych usług, analizy a nastepnie wyświetlania reklam związanych z Twoimi preferencjami na podstawie analizy Twoich zachowań podczas nawigacji.

Zarządzanie plikami cookies

O Cookies

Pliki cookie to niewielkie pliki tekstowe, które są zapisywane na komputerze lub urządzeniu mobilnym przez strony internetowe, które odwiedzasz. Służą do różnych celów, takich jak zapamiętywanie informacji o logowaniu użytkownika, śledzenie zachowania użytkownika w celach reklamowych i personalizacji doświadczenia przeglądania użytkownika. Istnieją dwa rodzaje plików cookie: sesyjne i trwałe. Te pierwsze są usuwane po zakończeniu sesji przeglądarki, podczas gdy te drugie pozostają na urządzeniu przez określony czas lub do momentu ich ręcznego usunięcia.